Placki w roli głównej:)

Intensywny sezon koncertowy to również okazja do tego aby zaproponować uczestnikom imprez nasze placki ziemniaczane:) Tam, gdzie jest taka możliwość można spotkać ekipę ostro działającą przy piecu. Tak było m.in w Rajczy, gdzie wzięliśmy udział w II Festiwalu Sera, gdzie można było spróbować ekologicznej żywności w tym naszych placków:)

37412636_267123250536124_9059123695657680896_n

9 września nasze placki zagościły w Bielsku- Białej, gdzie odbył się I Bieg Charytatywny dla FAZ zorganizowany m.in. przez Fundację Fasola. Była również nasza kapela i dziewczyny, które swoim śpiewem umilały czas uczestnikom imprezy.

41324191_1910986608950635_7136952726335782912_o 41341848_1910986158950680_4039191715666460672_o 41406782_1910986598950636_1386094922624401408_o

 

Ujsoły

5 sierpnia udaliśmy się do Ujsół, gdzie wystąpiliśmy podczas imprezy pn. „Wawrzyńcowe Hudy”. Dzień wczesniej dzięki uprzejmości pani Jolanty Kołodziej – Dyrektor tamtejszego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji piekliśmy tam nasze placki:)

Święto Placka Ziemniaczanego – Milówka

W Urzędzie Gminy pojawił się pomysł zorganizowania Święta Placka Ziemniaczanego i nasz zespół został zaproszony do organzacji tego przedsięwzięcia:)

Placki ziemniaczane pieczone na blasze to jedna z popularnych potraw w Beskidach. Stosunkowo prosta w swej formie ma szerokie grono wielbicieli, dlatego jest serwowana w wielu restauracjach na naszym terenie.

W 2006r. Kazimierz Potasiak i Jerzy Zoń (osoby związane z naszym zespołem) postanowili zrobić przenośny piec z blachami kuchennymi, który został przetestowany podczas Dni Milówki. Od tego czasu można spotkać podczas różnych imprez ekipę „Hulajników”, która poprzez sprzedaż placków pieczonych w plenerze, pozyskuje środki finansowe przeznaczane na działalność zespołu. W tym roku zespół dzięki środkom z funduszu sołeckiego Lalik pozyskał drugi piec.

Święto Placka Ziemniaczane odbyło się 28.07 w Amfiteatrze nad Sołą. Oprócz naszego zespołu placki piekły również panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Lalikach.

37517943_1683658595045646_8759393596110536704_n

Jak nam poszło? 3 piece, 7 godzin ciągłego pieczenia, 33 worki ziemniaków i ok. 13 osób na stoiskach na pełnych obrotach… Ale daliśmy rade:) wiemy, że trzeba było długo czekać ale proszę nam wierzyć pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć. Dzielnie walczyły również Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Lalikach na swoim piecu:) Efekt to prawie 2 tys. wydanych placków:) Dziękujemy wszystkim za pomoc!
PS. Usłyszeliśmy wiele ciepłych słów a plakat od Marysi będzie wisiał w honorowym miejscu na naszym zapleczu:)

38025346_1847815201934443_2128722719749963776_n 38118949_1847815278601102_2085616864599212032_o 38143503_1847815245267772_5504418172314320896_o

Macedonia

Kolejny wyjazd to MACEDONIA (22.08.2018-29.08.2018). Relację przygotował Przemek Okrzesik:)

Nadszedł czas na kolejny wakacyjny wyjazd.  W tym roku pojechaliśmy nad jezioro Ohrid w Macedonii.

Z Milówki wyjechaliśmy wieczorem 22 sierpnia.  Po zapakowaniu autokaru i sprawdzeniu paszportów mogliśmy rozpocząć kolejną wakacyjną przygodę. Kilkunastu godzinna podróż przez Słowację, Węgry, Serbię i część Macedonii szybko nam upłynęła. Jak zawsze najmniej przyjemną częścią wyjazdu były nocne kontrole graniczne.  Malownicze widoki, które mogliśmy podziwiać pozostaną w naszych pamięciach na długie lata.

Następnego dnia po południu  byliśmy już w Ohrid. Zakwaterowaliśmy się w hotelu, odpoczęliśmy po podróży i wieczorem udaliśmy się do centrum miasta nad jeziorem. Podziwialiśmy zachód słońca i tamtejszy krajobraz.

40040043_1892380630811233_2863839529607888896_n 40024158_1892388724143757_7890599017246097408_n 40075778_1893540160695280_16351086524760064_n

Piątek, 24 sierpnia spędziliśmy zwiedzając piękne miasteczko Ohrid. Oprowadzała nas po nim Vicky, która opiekowała się nami podczas festiwalu i dbała o to, abyśmy jak najlepiej poznali jej rodzinne miasto. Odwiedziliśmy lokalną manufakturę, w której zobaczyliśmy jak kiedyś był wykonywany papier. Następnie udaliśmy się do starożytnego amfiteatru, który pamięta walki gladiatorów i wciąż odbywają się na nim rożne imprezy kulturalne, artystyczne I sportowe.  Z tego miejsca roztacza się piękny widok na jezioro Ochrydzkie i górę Galiczyca. Odwiedziliśmy także Twierdzę Samuela, która jest najbardziej rozpoznawalnym miejscem w Ohrid. Vicky pokazała nam też Cerkiew św. Klemensa i Pantelejmona oraz Cerkiew św. Jana Teologa w Kaneo nad brzegiem jeziora. Popołudnie spędziliśmy kąpiąc się w jeziorze, opalając się i grając w siatkówkę z Niemcami.

40058504_1892381077477855_1362721053469573120_n 40084267_1893540574028572_8477856655906701312_n

Kolejnego dnia pojechaliśmy do Strugi, a wieczorem mieliśmy pierwszy występ. Niestety pogoda nie dopisała, więc występowaliśmy na hali sportowej.

W niedzielę po śniadaniu poszliśmy na mszę do polskiego kościoła. Tradycyjnie śpiewaliśmy na mszy. Pózniej poszliśmy na spacer. Zobaczyliśmy port oraz źródła Biljanini Izvori. Niedzielne popołudnie spędziliśmy na plaży, a wieczorem odbył się nasz drugi występ.

27 sierpnia przebraliśmy się w zabawne  stroje i popłynęliśmy statkiem na drugą stronę jeziora – do miejscowości Pogradec. W tym małym miasteczku, na wzgórzu mieści się mała Cerkiew św. Nauma, w której jest pochowany. Legenda głosi, że osoba będąca   prawdziwym chrześcijaninem może usłyszeć bicie jego serca po przyłożeniu ucha do grobu.

40284639_1895091460540150_709133417358295040_n

We wtorek, 28 sierpnia po śniadaniu wyjechaliśmy z Ohrid.

Ten wyjazd pozostanie w naszej pamięci na długo.

Więcej zdjęć w galerii:)

Zielona Góra…

Przyszedł czas na udział w Festiwalu „Oblicza Tradycji” w Zielonej Górze. Relację z przebiegu festiwalu przygotował Przemek Okrzesik:)

Do Zielonej Góry przyjechaliśmy 14 lipca późnym popołudniem. Po przyjeździe zakwaterowaliśmy się w uroczych, drewnianych domkach położonych w lesie nad jeziorem w Bronkowie. Miejsce naszego zakwaterowania od początku mile nas zaskakiwało. Czuliśmy się tam bardzo dobrze. W tym samym ośrodku mieszkał również zespół z Indonezji, który także brał udział w festiwalu.

41782970_246208316083322_2574852736700907520_n 41661482_669498493435035_6113852011319394304_n

W niedzielę ( 15 lipca) pojechaliśmy do skansenu w Ochli. Każdy zespół biorący udział w festiwalu miał wyznaczone miejsce na prezentację swojego regionu. Naszemu zespołowi został przydzielony ogródek, w którym mieściła się stara chata, kurnik oraz 2 stodoły. W jednej stodole przebieraliśmy się przed prezentacją naszego zespołu. Oczywiście nie mogło zabraknąć tradycyjnych placów ziemniaczanych, które piekła niezastąpiona ekipa rodziców i starszych członków zespołu. Ludzie, którzy odwiedzali nasze stanowisko byli zachwyceni smakiem placków ziemniaczanych, a także bogactwem naszych strojów, naszym śpiewem i grą kapeli.

41508804_297876820809863_3205796772651728896_n 41673951_517176378744716_214587698663391232_n 41678592_2250635551632294_7804431699726565376_n 41694443_613763655687964_8091252059589836800_n 41767646_536271926814486_6913916805526323200_n 41772075_317729218985962_5410429706463870976_n

Również w Ochli odbyły się konkursy indywidualne, w których reprezentowali nas Ada i Marcin. Ada w konkursie wokalnym, a Marcin w konkursie rzucania podkową zajęli miejsca na podium. Podczas prezentacji zespołu zatańczyliśmy koło razem z osobami, które przyszły nas oglądać. Wszyscy byli miło zaskoczeni tą inicjatywą i chętnie dołączyli do tańca.

41748687_297548944407842_4672511151999811584_n 41682254_548407702279433_7647911112796536832_n

Popołudniu wszystkie zespoły udały się na kąpielisko w Zielonej Górze, gdzie po odpoczynku uczyliśmy się układów tanecznych, które zatańczyliśmy na gali kończącej festiwal.

Kolejnego dnia po śniadaniu przygotowywaliśmy stroje do następnego występu. Poza obowiązkami był też czas na wspólną zabawę. Najmłodsza grupa zbudowała szałas.

41719373_1201245330018685_7883316595253051392_n

Jadąc do Łagowa, gdzie mieliśmy występ, przejeżdżaliśmy obok wielkiej figury Jezusa w Świebodzinie. Po obiedzie poszliśmy do zamku w Łagowie. Piękne widoki z wieży na pewno pozostaną na długo w naszych pamięciach. Przed koncertem odbył się korowód, w którym razem z serbskim zespołem przeszliśmy przez miasto. Na scenie wystawiliśmy scenkę o zbieraniu ziemniaków i zatańczyliśmy kilka tańców. Niestety, pogoda zepsuła się, ale nawet deszcz nie odstraszył publiczności, która z widoczną na twarzy radością wiernie oglądała występ nasz i naszych przyjaciół z Serbii. Wielu z nas będzie długo wspominać wspólny taniec, który zatańczyliśmy z Serbią.

17 lipca rano pojechaliśmy do centrum Zielonej Góry. Na rynku odbyła się lekcja folkloru, podczas której zaprezentowaliśmy mieszkańcom i turystom nasze stroje, zabawy, podstawowe figury taneczne i opowiedzieliśmy o naszym regionie i charakterystycznych dla niego potrawach i zwyczajach. Następnie udaliśmy się do pięknej palmiarni z niebywałą ilością pięknych i niespotykanych roślin. W tym miejscu podzieliliśmy się na grupy i rozpoczęliśmy poszukiwania Bachusiów, czyli zielonogórskich degustatorów wina, którzy niewątpliwie są symbolem tego miasta.

Wieczorem odbył się nasz występ konkursowy i zespołu z Serbii, po których udaliśmy się wspólnie do pobliskiej winiarni na Jazzowy wieczór, podczas którego nasza kapela wspólnie muzykowała z kapelą zespołu z Serbii.

Kolejny dzień spędziliśmy w ośrodku, w którym byliśmy zakwaterowali. Starsi członkowie zespołu przygotowali kreatywne zabawy, w których udział mogli brać wszyscy niezależnie od wieku. Nie zabrakło także wspólnych tańców i innych zabaw. Po obiedzie odbył się chrzest nowych członków zespołu. Wieczorem mieliśmy występ połączony z lekcją folkloru w miejscu naszego zakwaterowania.

Czwartek 19 lipca był dniem zakończenia festiwalu. Właśnie tego dnia ponownie spotkaliśmy się z wszystkimi zespołami rano na próbie gali zakończenia festiwalu w zielonogórskim amfiteatrze. Ćwiczyliśmy wspólne tańce i przygotowywaliśmy się do występu.

Galę prowadził Pan Józef Broda, który razem z nami przyjechał do Zielonej Góry na festiwal. Zaprezentował różne instrumenty ludowe i nie tylko, m.in. zagrał na ponad 100letniej trąbicie. Po zakończeniu mogliśmy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia z innymi zespołami, a także z Panem Brodą.

Po powrocie do ośrodka postanowiliśmy spędzić czas z naszymi przyjaciółmi z Indonezji i tym samym pożegnać ich przed wylotem do domu.

Graliśmy razem w UNO, pif-paf, próbowaliśmy ich regionalnych przysmaków, a także staraliśmy się zapamiętywać nawzajem imiona. Wymowa niektórych imion była dużym wyzwaniem.

Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy, więc i nasz pobyt w Zielonej Górze dobiegł końca. Po śniadaniu ośrodek wypoczynkowy, który przez te kilka dni pełnił funkcje naszego tymczasowego domu, zaskoczył nas tortem z naszym zdjęciem.

Tę niespodziankę będziemy zawsze miło wspominać myśląc o naszej przygodzie w mieście słynącym z wina i winnic.

Międzynarodowy Folklorystyczny Festiwal w Zielonej Górze dał nam możliwość poznania nowych osób, wielu kultur i obyczajów z całego świata, a nawet nie wyjechaliśmy z Polski. Mamy nadzieję, że kiedyś ponownie zostaniemy uczestnikami tego festiwalu.

Chwila odpoczynku:)

Sezon koncertowy trwa i nabiera tempa:) odpoczynek i wspólna integracja zespołu jest również bardzo ważna dlatego 26 czerwca spotkaliśmy się w Parku Linowym w Milówce na wspólnym ognisku. Była to dobra okazja do wspólnej zabawy najmłodszych i tych trochę starszych hulajników:)

36297848_1795631297152834_5182605296551329792_o 36331334_1795631783819452_2681185166193328128_o 36345305_1795631093819521_6383854000806035456_o

więcej zdjęć tutaj:https://www.facebook.com/hulajniki/media_set?set=a.1795630570486240&type=3&fb_dtsg_ag=Ady2_o8kgfzwG9SBQVE_YtNL_4V7ogtPRtCxsmMW_A8Pgw%3AAdyGLkSiBuBi02y8ln5tw-qwJpA6OejbOqCQOnpXYU8nTw